Trochę danych statystycznych

Osiedle Nowe Miasto w Rzeszowie zamieszkuje obecnie około 18 tys. osób. Powierzchnia jaką zajmuje wynosi około 404.312 m2 (dane zaczerpnięte z Biuletynu Spółdzielni Mieszkaniowej "Nowe Miasto" z grudnia 2004r. oraz z Gazety Wyborczej.

Odnośnie zajmowanej powierzchni są pewne rozbieżności, których nie zdążyłem jeszcze uściślić. Sądzę jednak, że bliższe prawdy jest około 40 hektarów podane przez spółdzielczy biuletyn, niż 127 ha z gazety. Powierzchnia 127 ha to obszar wyznaczający dawne terytorium spółdzielni ograniczone głównymi ulicami jak podaje gazeta. Jednak na terenie tym znajduje się już sporo obiektów zajmowanych przez TESCO, kręgielnię oraz niektóre ulice i parkingi do których spółdzielnia nie ma już żadnych praw. Czyli odliczając jeszcze od tego w przybliżeniu 10% powierzchni terenu zajętego przez zabudowania zostaje na trawniki, place i ulice należące do spółdzielni około 36ha to się równa 360 tys. m2.Gdyby wszyscy mieszkańcy wyszli w tym samym czasie ze swoich mieszkań , to na każdego z nich 360000/18000 przypadałoby 20m2 terenu, to jest kwadrat o boku 4,5m na 4,5 metra.

Ścieżka dźwiękowa

Miałem zamiar dołączyć jeszcze do tej strony ścieżkę dźwiękową, (może w przyszłości) lecz nie była by to muzyka. Byłby to mieszany zgiełk i hałas wywoływany przez samochody nie tylko mieszkańców osiedla ale i przyjezdnych głównie po zakupy do TESCO , LEADER PRICE, MediaMarkt, "Jedynka", CASTORAMA itd. Wśród tego zgiełku często można jeszcze wyróżnić źle obsługiwane, albo źle zainstalowane fałszywe alarmy samochodowe i sklepowe, trąbienie niecierpliwych kierowców w celu przywołania pasażera. Latem wtóruje ryk silników kosiarek spalinowych. Wewnątrz bloków często roznosi się dokuczliwy jazgot wiertarek udarowych w rękach namiętnych majsterkowiczów pracujących o różnych porach roku i dnia. W nocy słychać czasem porykiwania "młodych gniewnych" np.: Rezerwa!.. Rezerwa!.. AKS!..AKS!.. Resovia!.. Resovia!.. A na końcu, cicho popiskuje bieda.

Rozwój osiedla

Biznesmeni kombinują jakby tu jeszcze coś wcisnąć w to osiedle i opustoszyć kieszenie obywateli konsumentów, którymi coraz częściej są nie tylko mieszkańcy Nowego Miasta. Władze miasta i władze spółdzielni zbytnio wspomnianym przedsiębiorcom w tym nie przeszkadzają, a wręcz odwrotnie, bo to wszystko przecież dla rozwoju miasta, dobra mieszkańców, likwidacji bezrobocia, itd. itp. i interes kwitnie, i wszyscy zacierają ręce, i "rączka rączkę myje".

Czy można jeszcze coś zrobić?

Niewątpliwie tak. Najtrudniejszą w tym jednak przeszkodą jest osiągnięcie porozumienia wśród mieszkańców osiedla, ustalenie wspólnych kompromisów i pójście w licznej grupie na najbliższe Walne Zebranie Członków Spółdzielni Nowe Miasto.

Odkładana ciągle sprawa budowy piętrowych, bezpłatnych parkingów jeszcze z przed 15 lat znowu powróciła o czym mowa w artykule pt. "Parking niezgody" w Super Nowościach. Nie dziwię się mieszkańcom wymienionych bloków nr 22, 24, 26 przy ul. Rejtana, że nie chcą zgody na jego budowanie. Dlaczego akurat przy tych blokach? No właśnie, to gdzie?

Jest jeszcze jeden (właściwie był) niezagospodarowany pas zieleni między Salonem Sprzedaży Mercedesa a Stacją Paliw "STATOIL". Był to ostatni już zasobny zielony teren osiedla i niestety już po nim. Trwa tam już od dobrych kilku lat budowa: "Galeria Nowe Miasto"

Dlaczego nie wybudowano dotąd piętrowego parkingu np.: przed "E. Lecrec"? Przecież od wielu dużych inwestorów handlowych władze miasta mogły i powinny we właściwym czasie wynegocjować dotacje do budowy bezpłatnych parkingów piętrowych. Może i były jakieś dotacje? Jeśli tak, to z pewnością pominięto zasadnicze potrzeby i bolączki mieszkańców Nowego Miasta.
        Jest jeszcze wiele miejsc przy osiedlowych blokach, gdzie powinny być ekrany dźwiękochłonne z prawdziwego zdarzenia.
        Wydawać by się też mogło, że nie powinno być problemu z tak oczywistą sprawą jak zakaz parkowania i postoju przed wejściem do klatek schodowych, choćby po to aby umożliwić dojazd karetek pogotowia, straży pożarnej itp. Rzeczywistość jest jednak inna. Dla bepiczeństwa wycinano częściej drzewa a samochdy nadal tarasują dojazd.

Przepisy przeciwpożarowe mają wyższy priorytet nad przepisami ochrony środowiska. To, że kiedyś może zdarzyć się pożar jest znacznie ważniejsze od drzew, które stały przez wiele lat i zostały wycięte ze względu bezpieczeństwa. To, że będzie mniej cienia i naturalnej zapory z zieleni przed spalinami i żarem słońca jest mniej ważne w porównaniu z tym, że kiedyś może zdarzyć się pożar. To, że mieszkańcy będą mieli mniej cienia i chłodnego powietrza w czasie upałów, co zmusza do zamykania się we własnych murach i włączania klimatyzacji jest mniej ważne od ewentualnego kiedyś pożaru. W przypadku nieudanej akcji ratowniczej z ofiarami w ludziach, strażacy będą mieli już mniej możliwości na kogo zwalić niepowodzenie. Czyżby? Zawsze znajdą jakieś wytłumaczenie. Na przykład, że dużo samochodów zaparkowanych przed blokiem, że utrudniony dostęp z drugiej strony bloku, bo tam jeszcze nie wycięto drzew, albo, że korki na drogach opóźniły dojazd itp.

Bardzo uciążliwy jest ruch samochodów na przelotowej ulicy przez środek osiedla tj. przed blokami przy ulicy W. Świadka 1, 3, 5 i 7. Kierowcy z centrum miasta jadąc najczęściej przez most zamkowy, kierują się do TESCO i wielu innych obiektów handlowych właśnie tą trasą, pod oknami mieszkańców wymienionych bloków. Ruch bywa często tak duży, że coraz częściej mieszkańcy muszą wdychać przez kilka minut spaliny w oczekiwaniu na przejście i dojście ze śmieciami do kontenera. Czy to normalne? Zmiana tej sytuacji chyba jednak jest możliwa, lecz przede wszystkim zależy od woli mieszkańców wymienionych bloków.

Mimo, że powstaje tak wiele potężnych i wspaniałych sklepów na Nowym Mieście, mieszkańcy osiedla już coraz mniej się z tego cieszą. Wielu traci też nadzieję, na budowę dużych fabryk w których mogliby zarobić na wspaniałe towary, a marzenia o zarobkach na budowę własnego domu w zacisznym miejscu mają już tylko bardzo nieliczni.

Sprawa zakazu handlu w niedziele na razie upadła. Gdyby obecnie w tej sprawie przeprowadzono referndum, osobno wśród mieszkańców osiedla i osobno pośród przyjezdnych z okolicznych wiosek na niedzielne wędrówki i zakupy po pasażach handlowych Nowego Miasta, wyniki z pewnością znacznie by się różniły. W większości krajów unijnych w dużych miastach w niedzielę handlują tylko może dwa dyżurne sklepy o skróconym czasie otwarcia, natomiast bary i restauracje w większości są pootwierane. Czyż nie czas, aby podobnie było w Rzeszowie?
Nie będę snuł domysłów ani pomysłów co mógłby taki tłumek, ale wszyscy swobodnie mogliby przekazać sobie "znak pokoju"
Odnośnie szkodliwości hałasu na żywe organizmy nie będę się wypowiadał bo wystarczy wpisać w dowolną wyszukiwarkę internetową słowo "hałas" a zaraz ukażą się linki do setek stron internetowych, jak np.: str 1,   str 2, str.3,     dostosowanie do prawa unijnego:   str.4
Inne strony o podbnej tematyce które warto odwiedzić:
Wielu mieszkańcom osiedla jest już wszystko jedno co będzie. Nie chcą chodzić na Zebrania Przedstawicieli Członków Spółdzielni. Zebrania są nudniejsze niż reklamy w TV i zbyt dużo na nich różnic zdań i poglądów. Interesy mieszkańców wyższych i niższych kondygnacji są różne, dlatego trudno o czymś ostatecznie zadecydować.